Botoks, czyli toksyna botulinowa, stosowany jest w medycynie od końca lat 70. XX wieku. Przez ten czas powstało na jego temat wiele błędnych przekonań. Czy botoks jest szkodliwy? Czy rzeczywiście sprawia, że twarz wygląda jak maska? Czy można się od niego uzależnić? Wyjaśniamy wszystkie wątpliwości.

Czy botoks jest bezpieczny? Tak.

Początkowo botoks stosowano wyłącznie w celach leczniczych – najpierw w leczeniu zeza u dzieci, potem również w przypadku niektórych schorzeń neurologicznych, nadpotliwości, a od 2010 w leczeniu migreny. Popularność botoksu bardzo wzrosła w momencie, gdy lekarze zaczęli go stosować także w celu rozluźnienia mięśni mimicznych twarzy, które są przyczyną powstawania zmarszczek.
Skoro botoks jest znany medycynie od lat, to dlaczego wciąż wzbudza kontrowersje? Dlaczego ludzie mają wątpliwości, czy botoks jest bezpieczny? Skąd tak różne opinie na temat botoksu? Prawdopodobnie wynika to z faktu, że źle wykonany zabieg może spowodować nadmierne wyłączenie mimiki pacjenta i wywołać efekt maski na twarzy.

Kobieta po zabiegu medycyny estetycznej

 

Dlatego ważną kwestią jest wybranie odpowiedniego lekarza – takiego, który ma niezbędną wiedzę dotyczącą zarówno anatomii twarzy, jak i zastosowania toksyny botulinowej w medycynie estetycznej. Oczywiście lekarz powinien też posiadać niezbędne kwalifikacje do wykonywania zabiegów z użyciem botoksu.
Przy okazji warto wiedzieć, że tylko i wyłącznie lekarz ma dostęp do certyfikowanych preparatów toksyny botulinowej, a one mają określoną cenę. Decydując się na tani zabieg botoksem, ryzykujemy nieprzyjemne powikłania. Również stąd mogły wziąć się błędne przekonania o tym, że botoks jest szkodliwy.

Najczęstsze mity na temat botoksu

Wybraliśmy 5 błędnych przekonań na temat botoksu, z którymi spotykamy się najczęściej. Każdy z nich opatrzyliśmy naszym wyjaśnieniem.

Mit nr 1: Botoks wypełnia zmarszczki

Botoks nie służy do wypełniania zmarszczek, jest to zadanie kwasu hialuronowego. Botoks działa w inny sposób.
Toksyna botulinowa powoduje zahamowanie uwalniania acetylocholiny – neuroprzekaźnika, odpowiedzialnego za przekaz impulsów pomiędzy nerwami a mięśniami. Używa jej się, aby wyłączyć lub ograniczyć pracę niektórych mięśni twarzy – tych, które powodują intensywne marszczenie się skóry i tym samym zapobiec powstawaniu lub pogłębianiu się zmarszczek.

Mit nr 2: Po zastosowaniu botoksu twarz wygląda jak maska

Umiejętnie podana toksyna botulinowa nie wpływa na naturalność wyglądu – twarz, dzięki spłyceniu zmarszczek, wygląda młodziej, ale nie sztucznie. Podczas zabiegu lekarz podaje pacjentowi tylko taką ilość botoksu, jaka jest rzeczywiście konieczna do tego, aby zmarszczki nie powstawały, mając przy tym na uwadze zachowanie naturalnej mimiki.
Kiedyś rzeczywiście zdarzało się, że źle zastosowany botoks powodował efekt maski, pozbawiając twarz jej naturalnej mimiki. Wynikało to z użycia zbyt dużej dawki. Obecnie lekarze zajmujący się medycyną estetyczną nakłaniają pacjentów do stosowania „subtelnej” terapii toksyną botulinową z użyciem niewielkich dawek preparatu. Określa się to terminem baby botox. Podobno został on ukuty przez amerykańskiego reżysera Martina Scorsese, niezadowolonego z gry aktorów, którzy po podaniu zbyt dużych dawek botoksu mieli zamrożoną mimikę twarzy, a w efekcie – ograniczone możliwości wyrażania emocji.

Mit nr 3: Jeżeli zdecydujesz się na botoks, będziesz musieć powtarzać zabieg do końca życia

Działanie botoksu ustępuje powoli po około 3-6 miesiącach. Najczęściej zabieg powtarza się po powrocie pełnej mimiki twarzy, która powoduje ponowne pojawienie się bruzd i linii. Nie ma jednak takiej konieczności.
Jeśli nie ponowimy zabiegu botoksem, twarz wróci do swojego poprzedniego wyglądu. Ponieważ jednak przez kilka miesięcy przyzwyczailiśmy się do efektu działania toksyny botulinowej, możemy mieć wrażenie, że nasza twarz wygląda gorzej niż wcześniej.

Mit nr 4. Skóra uzależnia się od botoksu i po ustąpieniu efektów wygląda gorzej niż przed zabiegiem

Jak już wspomnieliśmy w poprzednim punkcie, efekty botoksu nie są trwałe i ustają po kilku miesiącach.
Skóra nie tylko w żaden sposób nie uzależnia się od toksyny botulinowej, ale po zastosowaniu preparatu botoksu wygląda dużo lepiej. Wynika to z faktu, że przez kilka miesięcy nie pracuje tak intensywnie i nie kurczy się. W związku z tym po zabiegu jej kondycja jest znacznie lepsza. Jeśli jednak chcemy ten efekt utrzymać przez dłuższy czas, to zabieg należy powtórzyć.

Mit nr 5: Botoks jest dla osób starszych osób.

Działanie toksyny botulinowej ma za zadanie przede wszystkim zapobieganie powstawaniu zmarszczek, więc najskuteczniej działa u osób młodych, u których pierwsze zmarszczki mimiczne dopiero zaczynają powstawać i nie odcisnęły się jeszcze mocno na skórze. Zatrzymujemy wtedy proces „odgniatania skóry” w miejscach, gdzie mimika pacjenta jest nadmierna.
U osób starszych, które nie wykonywały dotąd zabiegów z zakresu medycyny estetycznej, często sam botoks nie wystarcza, ponieważ zmarszczki odcisnęły się już za mocno, więc nawet jeśli wyślemy naszą skórę na „urlop wypoczynkowy”, nie rozprostuje się ona do końca. W takim wypadku toksynę botulinową łączy się z podaniem kwasu hialuronowego, który „wypycha” powstałe z biegiem czasu zmarszczki.

Czy botoks jest szkodliwy? Nie.

Podkreślimy to jeszcze raz: botoks jest bezpieczny dla zdrowia. Toksyna botulinowa to substancja o udokumentowanym działaniu. Jest używana w medycynie od wielu lat – nie tylko w medycynie estetycznej, ale też w okulistyce, stomatologii, neurologii i chirurgii.
Stosowanie botoksu jest bezpieczne i nie powoduje uszkodzeń twarzy, o ile zabieg wykonuje doświadczony lekarz, który ma dostęp do certyfikowanych preparatów. Wtedy dawka toksyny botulinowej jest precyzyjnie dobrana do indywidualnych potrzeb pacjenta i nie spowoduje wyłączenia mimiki twarzy ani zatrucia. Zatrucie botoksem jest jednak praktycznie niemożliwe – podana dawka musiałaby być 1500-3000 razy większa od używanej w zabiegach medycyny estetycznej.